Easter Basket – szczegółowo
23 kwi 2012 2 komentarzy
by madmadzia in Barbie Tagi: Barbie, Barbie doll, Easter Basket Barbie 1995
Barbie, oczywiście
ostatni wpis sprzed wieków
dotyczył zapakowanej Easter Basket Barbie z 1995 roku i jak to z prezentami wielkanocnymi bywa – i ten został rozpakowany. Okazało się , że nóżki ładnie się zginają, włosy nie skruszały w pudle, hihihi ale lekko się odkształciły dzięki szerokiej taśmie, którą były przymocowane do ściany pudełka. Może kiedyś się całkiem wyprostują. Makijaż oczu nie zachwyca ;> niebieska kreska nad górną powieką, ale turkusowa sukienka i szpileczki mają coś w sobie ładnego i lalka ubrana i trzymająca króliczka na kolanach – wygląda w całości bardzo ładnie. Osobiście nie przepadam za Barbie z drugiej połowy lat 90-tych (o późniejszych nie wspomnę
), ponieważ miały w większości takie same kolczyki w kształcie plastikowych kulek i takież pierścionki. O oczach już wspomniałam, niezbyt oryginalnie umalowanych. Wszystko to składa się na fakt, że “gołe”
są ciężkie do zidentyfikowania, bo nie ma po czym
Ale do rzeczy. Pudełeczko zawiera w sobie stojak do jajka wielkanocnego i koszyczek do złożenia, może zmieści się w nim także króliczek
Tło ma turkusowe z nieszczęsną taśmą do plaszczenia włosów a z boku rok i miejsce produkcji. Wynika z niego że Easter Basket pohodzi z Chin. Z tyłu pudełka jest łamigłówka-zagadka, którą bardzo ładnie rozwiązała Madzia-kolekcjonerka Barbie. Nawet, gdyby jej się nie udało, to na pudełku umieszczono prawidłową odpowiedź.
Kilka szczegółów o lalce. Sukienka uszyta jest z cienkiego płótna, bufiaste rękawki ma z tiulu. Motyw na sukience jest wielkanocny: zajączkowo-pisankowy. Do tego jasno turkusowe szpilki – kolor, przyznam bardzo wyjątkowy i ładny.
Fryzura wielkanocnej Basi bardzo prosta – oprócz grzywki – mała kitka zbierająca pasma włosów ze skroni:
I pasująca do gumki do włosów biżuteria ;>
Oryginalny i stylowy pierścionek ;> widoczny na wcześniejszym zdjęciu – motywu sukienki
)
Ale Basia jak to Basia
zawsze zachwyca przemiłym uśmiechem i to jest najważniejsze
Nie mogę zapomnieć o jej uroczym pomocniku…
Easter Basket Barbie 1995
07 kwi 2012 6 komentarzy
by madmadzia in Barbie Tagi: Barbie, Barbie dolls, Easter Basket Barbie 1995
W koszyczku czeka już na jutrzejsze odkrycie Easter Basket Barbie 1995. Z tyłu pudełka napisane jest, że w środku opakowania czeka na odkrywcę koszyczek i kieliszek do jajka – zobaczymy jutro, czy rzeczywiście i jak to wygląda i z czego to zrobić
Turkusowa sukienka, nieco nie “barbiowa”, szpilki w takim samym kolorze i mały króliczek-zajączek pod pachą
Czego życzyć lalkowiczom? Oczywiście i tradycyjnie – zdrowych, radosnych Świąt, mokrego dyngusa i smacznego jajka!! a po Świętach – udanych łowów i polowań na wspaniałe okazje lalkowe!!
Wesołych Świąt!!!!!!
Moda Germana ;)
01 kwi 2012 2 komentarzy
by madmadzia in Barbie Tagi: Barbie, Barbie dolls, Katalog Barbie 1986
Chcąc zachować logiczny ciąg wpisów, dzisiejszy powinien tak się właśnie nazywać
choć “germana” to czywiście mój własny wymysł
Dzisiaj wrzucam kolejny katalog Barbie, tym razem z roku 1986. Różnica z poprzednim polega na tym, że tamten był katalogiem modowym na cały rok, prezentował ubrania dla lalek. Teraz mamy katalog z lalkami i również akcesoriami. Nie umiem pogrupować rodzajów katalogów – część nazywa się „World of fashion” , część Journal (to pewnie te z rynku europejskiego), a czasem są też booklety dołączane do lalek w pudełkach (sama mam taki – wielkości A3 – w formie plakatu i też czeka na opublikowanie), a ponieważ większość widzę na aukcjach ebayowych, to nie wiem jak wyglądają w środku. W każdym razie, zamieszczony niżej katalog mam od tej samej Madzi, od której dostałam poprzedni- za co bardzo jestem jej wdzięczna
Na okładce jest Barbie Mannequin, oczywiście na rynku amerykańskim występująca jako „Magic Moves”… nie wypowiadam się, jaki bałagan wprowadza mieszanie nazw jednych i drugich… na szczęście jest Flickr
i jego użytkownicy, którzy podają różne nazwy swoich lalek, dzięki czemu można cokolwiek zidentyfikować.
A w środku prawdziwe cuda
- kreacje Oscara de la Renty
- Barbie i Ken Dream Glow (Zauberglanz) z 1985 roku
- Crystal Barbie 1983 i Peaches ’n Cream Barbie 1984
- Barbie Twirly Curls 1982 wraz z instrukcją obsługi do owych curls
- Barbie, Ken i Skipper Tropical 1985
- Barbie, Ken i Skipper Sea Lovin ( Maritim) – 1984
- Barbie, Ken i Skipper Great Shape (Enorm-in-Form) – 1983 (wersja europejska bez zielonej z UK )
- Barbie, Ken i Skipper Music Lovin (Music) – 1985
- Barbie i Ken Day-to-Night (City) – 1984
- Barbie Gift Giving – 1985
- Wedding Party Barbie, Ken i druhny – 1984 lub 1985
- My First Barbie – 1984
- Barbie and the Rockers (Barbie und die Rock Stars) – 1985 wraz z rockową paczką, czyli: Derek, Diva I Dee Dee
W nawiasach podałam niemieckie nazwy lalek z katalogu, przyznam szczerze, że trochę czasu zajęło mi skompletowanie nazw amerykańskich do lalek nazwanych po niemiecku
zapraszam do oglądania!
Moda Italiana
18 mar 2012 5 komentarzy
by madmadzia in Barbie Tagi: Barbie, Crystal Barbie, katalog Barbie 1984
Kiedy byłam małym dzieckiem uwielbiałam oglądać mamine czasopisma modowe. W latach 80-tych ubiegłego wieku
moja mamusia – zapalona krawcowa i twórczyni nie tylko ubranek dla Fleur
namiętnie kupowała “Neue Mode” i szyła z niej cuda. Ja z kolei nie umiejąc jeszcze czytać, oglądałam te wspaniałe – bo kolorowe (!) – zdjęcia pełne pięknych, szczupłych modelek (kiedyś były tak samo chude jak dzisiaj), reklam kremu Nivea, szamponów i mnóstwa inych wspaniałości…Dlaczego to piszę? Ano dlatego, że ostatnio odświeżyłam te sentymentalne wspomnienia, oglądając włoski katalog modowy Barbie na rok 1984. Dzięki uprzejmości Madzi – posiadaczki super zbioru Basieniek NRFB i nie tylko takich – która zeskanowała swój katalog – oglądajmy na zdrowie
… Co za czasy – co za lalki
Katalog prezentuje modę barbiową na cały rok - porami roku – zaczyna się od wiosny a kończy na zimie
a na okładce Crystal Barbie.
Niestety we wpisie urywa się lewa część zdjęcia – ale wystarczy że powiększycie i można podziwiać całość!
Mysia i lalki
21 lut 2012 5 komentarzy
by madmadzia in Uncategorized Tagi: Barbie, Fleur
W zeszłą sobotę wreszcie spadł mi ciężar z pleców i sumienia, który od jakegoś pół roku dźwigałam i myślałam jak się go pozbyć, a tu nagle rozwiązanie samo przyszło.
Chodzi o posiadanie jednocześnie: córki prawie 4-letniej, dla której oczywistym jest, że KAŻDA lalka w domu jest automatycznie JEJ lalką (no bo czyją? przecież innych dzieci w domu nie ma
) oraz pasji zbierania, chuchania i dmuchania na lalki, przewrażliwienia na punkcie ich włosów – żeby nie rozczochrać i nie poniszczyć i co najważniejsze NIE POGUBIĆ BUTÓW!!! Jestem okropna, ale od dziecka miałam na tym puncike świra – mam wszystkie swoje buty do Fleur i do Barbie też. Chyba bym nie przeżyła, gdyby któryś się zgubił. Więc nie chcąc żyć w stresie i nie chcąc stresować dziecka (“nie targaj za włosy”, “uważaj na buty”,itd…) chowałam swoje zakupy w szafce w sypialni. Parę razy dziecko nauczone, że nigdy nikt jej nie zabraniał tam zaglądać, próbowało się dostać do owej szafki – ale za każdym razem byłam pierwsza i tarasowałam drzwi (hihihihihi). Aż do soboty. Kiedy robiłam coś w kuchni zauważyłam, że dziecko wleciało jak burza do sypialni (taaaak…pomyślalam – na pewno dorwie się do szafki z lalkami), ale że nie miałam jak z mokrymi rękami wbiec za nią, odpuściłam. Po jakimś czasie siedzimy w pokoju Mysi a Mysia tonem najwyższej konspiracji i prawie szeptem oznajmia mi z tajemniczą miną: “mamusiu…a wiesz że w tej szafce są lalki?” na to ja z miną aniołka “taaaak? a skąd wiesz? zaglądałaś tam?” Dziecku najwyraźniej zrobiło się wstyd, że zaglądała, minę zrobiła odpowiednią i już nie miałam wyjścia – zapytałam (głupie pytanie i retoryczne na dodatek…) czy chce je obejrzeć…Wyjaśniłam (też tonem najwyższej konspiracji, jakby o dobro narodowe chodziło) dlaczego nie wolno tymi lalkami rzucać, jak ma je trzymać, że tylko przy mnie, itd…
Po szkoleniu wstępnym Mysieńka zorganizowała imprezę – na której bawiły się wszystkie lalki – jej i moje
a każda dostała po dziecku (mamy pokaźną kolekcję Evi) i musiała występować. Na koniec Fleur Special Offer – upodobana przez Mysię – wylądowała w wózku i robiła za niemowlaka. Kiedy chciałam schować lalki, dziecko zrobiło awanturę i ostatecznie ku mojemu zadowoleniu lalki dostały dwie półki w pokoju dziecka i tam też stoją ciesząc oko moje, dziecka i zwiedzających
Niebawem pewnie przybędzie kilka kolejnych zabytków więc dobrze, że półka długa jest…
Od lewej do niebieskiego dresu – mój zbiór
, hihihhi a te dwie panny na prawo od dresu – Dziecka. Stefę toleruję, nawet ładna jest (Seria Hello Kitty – podróż do Rzymu, w komplecie była (siódma w naszym domu!) Evi…). Ale na końcu stoi nowoczesna Barbie z pogryzionymi rękami (Dziecko dostało ją jakiś czas temu od babci), poczochranymi włosami (Dziecko było przed szkoleniem z zakresu obchodzenia się z lalkami) i twarzą , na którą raczej nie mogę patrzeć. Może kiedyś, jak mi serce zmięknie zabiorę się za nią i doprowadzę włosy do ładu. Na razie omijam szerokim łukiem to straszydło (ona ma plastkiowe nogi!!! proste, nie zginają się!!! i nie kręci się w pasie!!!! i ma twarz bez wyrazu… iiiiiii fuj!!)
A tu już twarze z wyrazem
I nogi co to się zginają i ciała twist’n'turn…od razu lepiej, hahaha
Urodzinowe prezenty
19 lut 2012 9 komentarzy
by madmadzia in Barbie, Fleur, Inne laleczki Tagi: Barbie, Barbie and the Rockers, Fleur, Skipper, Super Star
Ok, miał być długo przygotowywany wpis o butach Fleur i Barbie, ale… Właśnie. Chcąc zrobić sobie prezent na urodziny – planowałam kupić którąś z Barbie, “które zawsze chciałam mieć” (tak, to jest odrębna kategoria, na szczęście niezbyt rozbudowana:)). Przy okazji przypomniałam sobie, że oprócz tego, że były Barbie “które zawsze chciałam mieć”, była jeszcze…Skipper!! (też ta “którą zawsze chciałam mieć) W sumie podobały mi się wszystkie z roczników 1987-1994, czyli seria ” wielkie oczy”
W związku z powyższym udało mi się nabyć na rodzimym Allegro takie właśnie cuda! Szybciej byłoby kupić na ebayu interesujące mnie modele w pudełku, ale nie chodziło o wydanie mnóstwa forsy, lub zaciągnięcie kredytów, ale o przyjemność popatrzenia na znajome buźki z dzieciństwa i danie im drugiego życia. Przyjechały w stanie wskazującym
na intensywne użytkowanie: Barbie and the Rockers (1986), Barbie Super Star (1988) i Skipper, widoczne na foto poniżej :
Co do Skipper – po intensywnym poszukiwaniu w necie, ustaliłam wreszcie rocznik i nazwę (Baton Twirling Skipper 1992), ponieważ lalka przyjechała goła (i wesoła
). Na dodatek szczerze wierzyłam, że płaskie balleriny od Barbie będą do niej pasowały, a tu się okazało że nie. Zostałam więc z gołą lalką i co gorsza (ciuchy można w ostateczności uszyć lub wydziergać
) bez butów…Ale od czego jest moja stara kolekcja od Fleur
! Wyszperałam adidasy z ubranka 1260 i okazało się, że pasują super!! Wprawdzie nie mogłam do nich założyć sukni balowej
, ale za to miałam komplet po Steffi Love, który idealnie się nadał! Plusem w całej sprawie jest stan lalki, nawet bez spa włosy i ciałko były w dobrym stanie.
Barbie Super Star (1988) i Barbie and the Rockers (1986) przyjechaly bez oryginanych ubranek i biżuterii. Jak wiecie – przy odrobinie szczęścia na ebayu można kupić oryginalne stroje do konkretnej Barbie, ale z biżuterią zdecydowanie gorzej. Obie panny przyjechały w stanie “do remontu”, ale w wersji light
. Zostały porządnie umyte i zaczęło się moczenie włosów, hihihi Moczyły się zgodnie z zaleceniami Marka i Rudego Królika, które wyczytałam wcześniej – dłuuugo, ale efektywnie.
W imprezie łazienkowej udział wzięły: ofiary-nowe nabytki oraz stare wygi ;> czyli Fleurki – Ballerina, Special Offer i Basic. Basic jak na babcię przystało (starsza ode mnie o rok
) luzacko w dresiku i adikach; Special Offer w wieczorowej sukni i rodowych perłach z domowego outfitu ;> i ballerina w dziarskiej sukieneczce z jakże w tym sezonie modnym paskiem ;> o ile dresik jest ubrankiem czysto cinkciarskim (pojęcie znane w PRL;)) kupionym w prywaciarskim sklepie w latach 80-tych, o tyle dwa pozostałe ubranka są autorstwa mojej mamusi, szyte w tym samym czasie co dresik, ale na Łuczniku i z materiałów Teofilowa (wszystkie pojęcia znane dobrze rocznikom około ’78
)
Po umyciu, wysuszeniu (stwierdziłam, że najpierw zobaczę jak wyglądają ich włoski bez nawijania na wałki), okazało się, że :
1. Skipper ma idealne, przepiękne, przecudnie lśniące włosy – w sumie jak nowe z pudełka
2. Barbie and the Rockers odzyskała część oryginalnych drobnych loczków ( z tyłu wyglądają o niebo lepiej) i śliczny miodowy kolor
3. Super Star…ma piękne matowe włosy w dodatku cieniowane…i też odzyskały fajny, delikatny skręt
Pisałam, że lalki przyjechały w sukienkach…ale jakich!
kilka godzin na ebayu i okazało się, że sukienka Super Star pochodzi z 1990 roku z kolekcji ślubnej i ktoś w napadzie szału albo innej inwencji twórczej odciął jej górną koronkę…
Z jednej strony szkoda, bo nie lubię przerabiania starych oryginałów, ale z drugiej…suknia ma tak idealnie uszyty gorset, że wygląda po przeróbkach zgrabniej niż w oryginale. Natomiast sukienka drugiej Baśki pochdzi chyba z lat 70-tych i chyba jest to seria “Best Buy Fashion”. Widziałam takie na ebayu, uszyte z takich właśnie tkanin, więc możliwe, że to jakaś prawdziwa staroć się trafiła. Gdyby ktoś z Was mógł pomóc w jej identyfikacji – będę wdzięczna. Tu, na pierwszej sesji założyłam Baśce do niej czerwone szpile z naszej domowej kolekcji. Na koniec parę fotek nowych mieszkanek Czapurskiego grodu
)
ps. nie byłabym sobą, gdybym je tak zostawiła
jadą już ubranka dla Skipper (w tym jej oryginalne
), poluję też na garderobę Rockers i Super Star (z tym ostatnim najgorzej…prawie nic nie ma, ale jestem cierpliwa i pełna nadziei!), no i na buty dla Skipper…przecież nie może biedne dziecko biegać ciągle w pożyczonych od Fleur adikach
))
miłej niedzieli
Królowej królowania ciąg dalszy :)
28 gru 2011 4 komentarzy
by madmadzia in Barbie Tagi: Barbie, Barbie dolls, Suncharm Barbie, Western Fun Barbie
Ponieważ nie zdążyłam ostatnio przedstawić szerzej wspaniałości naszej Basieńki – muszę nadrobić teraz. Nie wybaczyłabym sobie, gdybym pominęła tyle
istotnych szczegółów jej aparycji
Skończyłam ostatni wpis zdjęciem Suncharm – Western Fun Barbie w pudełku. Dla ścisłości – rocznik 1989, wyprodukowana w Malezji (o matko, co za dziwo – lalka nie robiona w Chinach – prawie cud
). Poniżej zdjęcie tyłu pudełka – moje ulubione. Zawsze lubiłam patrzeć na zdjęcia promocyjne na pudełkach lalek i ubranek - patrzyłam na to, co mogę mieć. Z tyłu pudełka z Barbie widać Nię, Kena i konia, Vana (moje marzenie, niestety niespełnione) i ubranka.
Nie pokazałam także, jaką śliczną biżuterię zaprojektowano dla Suncharm (moje dziecko zobaczyło w necie zdjęcie Suncharm i pisząc list do Gwiazdora zażyczyło sobie “Barbie z kolczykami”…czyli rzuca się w oczy
) Poniżej: kolczyki, pasek i pierścionek z bliska – naszyjnik jest wyraźnie pokazany we wcześniejszym wpisie.
Kolorystyka Suncharm Barbie jest boska…turkus wszędzie-na szczęście nie róż
To, co mnie odrzuca od współczesnych Barbie to właśnie nadmiar różu we wszystkim-od makijażu począwszy na stronie www skończywszy. Barbie z lat 80-tych i 90-tych miała zawsze różowe opakowanie, ale strój i cała reszta obfitowała w różne-jaskrawe często kolory. Strój Suncharm jest bardzo fajnie zrobiony – nie trzeba od razu mieć wszystkich ubranek z kolekcji żeby się nie znudzić szybko lalką. Można kombinować do woli, ponieważ strój skłąda się z wielu elementów (zresztą to cecha rozpoznawcza “starych Barbie” ). Poniżej kombinacja jedna z wielu – bez legginsów i kurtki:
Zwróćcie uwagę na spódniczkę – ma piękne, żywe kolory. Mnie nie kojarzą się z Dzikim Zachodem, a bardziej z Ameryką Południową - z Meksykiem, Peru – na ubraniach tamtejszych kobietek widać też takie kolorowe wzory. Kozaki – kowbojki, które ma na nogach, też mają w sobie pewien “bajer” – wzdłuż kozaczka biegnie napis Barbie:
Na koniec małe bajerki z pudełka
czyli dodatki do lalki, znajdujące się w pudełku. Zdjęcia turkusowej szczotki do włosów załączać nie będę, bo na pewno każdy posiadacz Barbie starszawej
wie, jak wygląda. Ale poza szczotką dołączone były: plakat promujący różne lalki i dodatki w roku 1989 (zdjęcia zrobię później, plakat jest duży i jakoś wykombinuję, żeby podzielić go na części), tekturowe torebki na ramię dla lalki oraz spinki do włosów i pasek. Poza tym – oryginalna deklaracja przystąpienia do klubu Barbie (ciekawe, czy gdybym wypełniła teraz i odesłała na podany adres to by doszło …
)
Na koniec – raz jeszcze portret chyba najpiękniejszej (dla mnie) Barbie
“Long live the Queen”
Królowa jest tylko jedna…
26 gru 2011 4 komentarzy
by madmadzia in Barbie Tagi: Barbie, Barbie dolls, Suncharm Barbie
…takie zdanie przyszło mi na myśl kiedy spojrzałam na Baśkę Suncharm (Western Fun) wyjętą po ponad 20 latach z pudełka w wigilijny wieczór. Tak, wiem – jeszcze nie raz tak się zachwycę buźką kolejnej Barbie, ale nie mogłam się oprzeć takiej myśli. Ten przepiękny turkusowy kolor makijażu z zielonymi i żółtymi refleksami…kto dziś tak jeszcze maluje lalki? Komu się chce pod kolor ubranka ustawiać cienie na powiekach? Te dopracowane szczegóły stroju – frędzelki na kurtce, pasek, itd…w każdym razie ja jestem zachwycona. Jeszcze bardziej niż 22 lata temu – bo wtedy takie lalki były w sklepach i były czymś naturalnym, a dziś wiem jakie są unikatowe
Nie wspomnę już o jedwabistych włosach-pół matowych, idealnych do czesania
Moja córka nie była tak zachwycona jak ja swoim prezentem (bardziej przypadł jej do gustu bobas i głęboki wózek dla niego oraz piaskolina…), ale w jej wieku to normalne. Niedługo doceni urok Basi i zaczną się przebieranki i zabawa w fryzjera. Poniżej kilka fotek naszej Basieńki – witamy w domu
no i co – nie jest prześliczna?
Przy okazji-doszłam w końcu do genezy podwójnej i mylącej nazwy: nie wiem dlaczego, ale u nas w Europie Baśka nazywa się Suncharm, natomiast w USA – Western Fun. Początkowo myślałam że czymś się różnią, ale okazało się, że to tylko różnica w nazwie. Moim zdaniem niepotrzebnie wprowadza zamęt. A tu – w całej krasie – pozdrawia fanów
Spójrzcie na włosy
Pasek – zgodnie z opisem na pudełku może być bransoletką dla małej właścicielki. Na tym zdjęciu nie ma kurteczki i spódniczki oraz kapelusza, które widać na zdjęciu w pudełku:
Na dobry początek…
22 gru 2011 Dodaj komentarz
by madmadzia in Uncategorized Tagi: Barbie, Barbie dolls, Fleur, lalki
Kiedy kilka miesięcy temu zaczęłam czytać blogi poświęcone starym lalkom – typu Fleur i Barbie – natykałam się często na tę samą historię. Czytając je, miałam wrażenie, że czytam część swojego życiorysu, ponieważ doskonale wiedziałam co czuły polskie dziewczynki w latach 80-tych.
Moje największe dziecięce marzenie…wyraźnie (mimo upływu wieeeeelu lat
) pamiętam ten moment, kiedy się spełniło. 1 czerwca 1984 roku – rano. Budzę się, a przede mną fotel (który mama przysunęła przed kanapę w nocy kiedy spałam) i na nim: Fleur Bermuda i 5 ubranek. Z wrażenia nie mogłam się poruszyć. Leżałam wiec tak jakąś chwilę i patrzyłam z niedowierzaniem, po chwili dopiero odważyłam się dotknąć tego cudu
)
Przez lata szyłam jej ubranka, w międzyczasie przybyły jeszcze dwie Barbie (Western Fun zwana u nas Suncharm i Ice Capades), Diana i 3 małe Pamela Love. Po czym, będąc już zbyt dużą na przebieranki i szycie dla lalek (tak mi się wtedy wydawało) – spakowałam całą menażerię i zaniosłam do piwnicy.
Niedawno sama doczekałam się córki i kiedy skończyła 3 latka, postanowiłam dać jej moje lalki do zabawy. Niestety okazało się, że lalki zginęły z piwnicy. Czułam ogromną złość, że ktoś podniósł rękę na moją własność, ale niestety (zgłaszanie takiej kradzieży na policję mogłoby być odebrane jako objaw choroby psychicznej
)) nic zrobić nie mogłam poza próbą odkupienia lalek.
Na pierwszy ogień poszła Fleur Bermuda, bo na niej zależało mi najbardziej. Żeby pokazać córce jaka to była wspaniała lalka, piękna i niepowtarzalna. Tak się rozpędziłam
że przy okazji trafiły do mnie 2 inne Fleur – Ballerina, którą zawsze chciałam mieć i Fleur Basic. Z zakupu tej ostatniej wyjątkowo się cieszę, bo ona jest naprawdę stara
i nigdy bym nie przypuszczała, że zostanę właścicielką aż trzech lalek Fleur. Oczywiście lalki przeszły gruntowne Spa, po którym okazało się, że moja Fleur Bermuda to prawie nówka sztuka, włosy w super stanie. Zaskoczona byłam też stanem Fleur Basic, bo jak na rocznik ’78 lub ’79 była idealna. Widać, że większość swojego życia przeleżała gdzieś na strychu lub w piwnicy (sądząc po zapachu – obstawiam piwnicę
) Najbardziej wyeksploatowana była Ballerina – włoski musiałam lekko podciąć, żeby pozbyć się kołtunów i ciałko też ma lekko wyrobione, kiedy ustawiam ją prosto do zdjęcia, zawsze lekko się zgina w biodrach – widać nie przepada za sesjami przed obiektywem. Poniżej na zdjęciach moje laleczki w różnych oryginalnych ubrankach. Część była w mojej kolekcji a część kupiłam razem z lalkami.
Oto moja ukochana Fleur Bermuda i Ballerina. A poniżej Basic…
…w swoim żywiole – pozuje niczym rasowa fotomodelka (na nic się zdały lata spędzone w piwnicy – prawdziwy charakter zawsze wyjdzie, hihi)
Musicie wybaczyć żółtawe zabarwienie fotek, ale to były pierwsze fotki moich laleczek, zanim pokombinowałam trochę z ustawieniem światła w aparacie.
Jak napisałam na początku – dopiero kilka miesięcy temu zaczęłam poszukiwania moich lalek, ustalenia z jakich serii pochodziły, itd., ale muszę przyznać że poszukiwania mnie wciągnęły…im dłużej patrzę na buzie Fleur i starych Barbie tym większe skrzydła mi rosną. Już wiem….to się chyba nazywa pasja
i wiem jeszcze, że nie mija z wiekiem… a to dopiero początek…:)
serdecznie pozdrawiam
madmadzia

























































