Cieniowana bransoletka z muliny

Będąc w last weekend samą w domu ( 😀 ), nadrobiłam trochę zaległości. Udało się: poczytać książkę (przy okazji odświeżyć kartę w bibliotece, nieużywaną kilka lat), połazić LENIWIE i BEZ POŚPIECHU po sklepach, sfotografować domowe Monsterki (Dziecka też nie było)… i zrobić wreszcie cieniowaną bransoletkę dla mojej kuzynki, którą jej obiecałam jakiś czas temu. Wzór znalazłam w domu i przedstawiłam go w poprzednim wpisie. Bransoletkę musiałam wydłużyć o 2 kwadraty, bo oryginał był ciasnawy nawet na wąski nadgarstek. Zastanawiałam się, czy przez to wydłużenie nie rozsypie się kolor „boczków” czyli tego co wypełnia romby. I owszem 🙂 mają inny kolor, ale to nawet ładnie wygląda. Dziergałam tak kilka godzin, podsłuchując co tam w X-factorze piszczało 😉 a na końcu zaczęło mi się wszystko rozmywać przed oczami, więc rżnęłam w kąt robotę 😉 i skończyłam następnego dnia, kiedy to musiałam ogarnąć chałupę na powrót domowników. Oto etapy pracy:

 

 

13042013144

Na pierwszym etapie robótka, na drugim moje bardzo seksowne kolano w jeszcze bardziej seksownych spodniach ;> hehehehe Wybaczcie jakość zdjęcia, ale było robione telefonem, bo nie chciało mi się latać po domu ze zwisajacą muliną z kolana i targać aparatu 😀 Pierwsze 2 kwadraty są takie same, bo musiałam dodać długości bransoletce.

13042013145

Powyżej półmetek pracy.

13042013147

I efekt końcowy:

14042013150[1]

Zapomniałam zrobić zdjęcie bransoletki, którą Dziecko zamówiło u mnie – wzór w rybki. Bransoletka była noszona 1 dzień (i tak długo), potem wylądowała na głowie Abbey. Okazało się, że pasuje idealnie jako opaska na głowę, dodając lalce hipisowskiego stylu 🙂

Advertisements

6 komentarzy (+add yours?)

  1. mangusta
    Kwi 17, 2013 @ 14:13:56

    czekam na tutorial 🙂

    Odpowiedz

  2. kicuchrudy
    Kwi 17, 2013 @ 13:55:12

    Aj! narobiłaś mi apetytu na mulinowe plecionki 🙂 Bardzo ładne te cieniowanie. Pamiętam jak sama biegałam z agrafką przypiętą do kolana…
    A wiesz, że niektóre moje lalki też mają plecione paski? Tyle, że nie kolorowe, a jednobarwne 🙂

    Odpowiedz

    • madmadzia
      Kwi 17, 2013 @ 14:34:05

      🙂 no właśnie, pisałaś ostatnio, że szukałaś muliny – i co? wyplotłaś coś? 🙂 a pomysł na plecione paski dla lalek jest super, nie muszą mieć klamerek takie paski. ja sama dla siebie kiedyś uplotłam z czarnej muliny taki jednokolorowy „rzemyk” na szyję. mulina ma szerokie zastosowanie, hehe 🙂

      Odpowiedz

      • RudyKrólik
        Kwi 19, 2013 @ 13:26:31

        Coś ty! Na „szukaniu” się skończyło 🙂 Nawet wczoraj, u Chińczyka, znalazłam komplet cieniowanej muliny i nawet kupiłam za grosze, no ale… Jakoś wena jest tylko wtedy, gdy na Twoje dzieła patrzę 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: