Dance Magic / Dream Dance Barbie 1989

Nie piszę listów do św. Mikołaja (u nas Gwiazdora :)) od bardzo dawna. Ale najwidoczniej On naprawdę istnieje, albo mój Anioł Stróż śledzi na bieżąco Allegro 😉 i czasem mnie natchnie żebym zajrzała. I zajrzałam pewnego dnia przed Świętami jeszcze…A tam zwieńczenie moich kilkumiesięcznych poszukiwań!! I tak zakupiłam sobie w ramach prezentu Gwiazdkowego Dream Dance Barbie 😀

Obraz 008

Ponieważ podobno panuje kryzys, więc nie jest to wersja z pudełka, która przyjechałaby z USA i kosztowałaby jakieś 200 – 300 zł. To jest wersja, którą na pewno bardzo intensywnie bawiło się jakieś dziecko, wyrobiona nieco w stawach, ze skróconymi na górze włosami (aaaaa!!!!), z pomalowanym trochę ustami (chyba lakier do paznokci), w końcu: bez butów, oryginalnych kolczyków, pierścionka i oczywiście naszyjnika…ale za to w oryginalnej swojej sukni 🙂 I tak cud, że w ogóle ją znalazłam, bo poza bardzo błękitnymi oczami, niczym się nie wyróżnia spośród innych Barbie, więc poszukiwania były żmudne. Podczas intensywnej lektury na temat różnicy w błękitach oka tych lalek okazało się,  że są dwa rodzaje Dream Dance: z intensywnym makijażem oka produkowana w Meksyku i z delikatniejszym z Malezji. Poza makijażem nie różniły się niczym. Ja kupiłam wersję malezyjską, którą chyba można było kupić w naszych Pewexach, bo ilekroć przedstawiacie we wpisach swoje z dzieciństwa Dance Magic Barbie, to są wersje z Malezji. Poniżej porównanie obu lalek z pudełek (zdjęcia z netu). Z lewej strony Barbie z Meksyku z wyraźniejszymi brwiami, niebieskim cieniem sięgającym łuków brwiowych i pastelowymi ustami. A z prawej – delikatniejsze brwi, niebieskiego cienia też brak i usta są bardziej różowe.

porownanie-dream-dance

Poza tym, lalka produkowana na rynek europejski nosiła nazwę Dream Dance, a na pozostałe: Dance Magic, co mnie już wcale nie dziwi 🙂

Początkowo myślałam że włosy, uczesane na prosto przez osobę od której kupiłam lalkę, po wymoczeniu odzyskają swój naturalny skręt. Ku mojemu zdziwieniu lalka miała włosy proste jak druty. Przejrzałam różne jej zdjęcia w necie myśląc, że może były różne wersje włosów Dream  Dance, ale nie – wszystkie miały lekkie fale. Nie mam pojęcia dlaczego moja ma proste włosy a cała reszta nie 😉 trudno. Fale postanowiłam odzyskać nawijając włosy na papiloty.

Obraz 013

Kolczyki, które widać na zdjęciu pochodzą od Steffi Love, a właściwie z zestawu biżuterii i butów dla tej lalki (lata 90-te). Sama naszukałam się po necie myśląc, że to kolczyki od któreś Barbie, ale z pomocą przyszła ArrianeAvenge (dzięki raz jeszcze :)) z flickr’a i sprawa się wyjaśniła. Co do włosów…papiloty nadały tylko objętość, niestety nie fale albo loki. Skrócony przód widać i zastanawiam się czy trochę nie wyskubać jej tych włosów. W każdym razie nie jest tragicznie, bo włoski były w stanie bardzo dobrym, nie zmechacone, więc po ułożeniu wyglądają całkiem nieźle.

Obraz 010

Suknia. Wieść z pudełka niosła 😉 że Barbie Dance Magic mogła być: baleriną, tancerką coś w rodzaju flamenco lub tango lub po prostu iść na wielki bal w wielkiej sukni. Nie pasuje mi tylko jeden szczegół – kiedy lalka jest tylko w krótkiej sukience baletnicy widać jej hmm…jakby to ująć… tyłek 😉 to znaczy sukienka jest prześwitująca. Orientujecie się, czy w oryginale były pod sukienką jakieś majtki?? Mattel zawsze dbał o szczegóły stroju swoich lalek, więc jakoś nie wierzę, że zostawili takie niedopatrzenie 🙂 Bardzo lubię stroje Mattela z lat 90-tych z wstawkami z laserowej eko-skórki. Są takie charakterystyczne 🙂 Poniżej wersja balowa:

Obraz 004

Obraz 006

I wersja baletnicy, albo raczej koktajlowa 😉 bo puent również nie posiadam do tej lalki (dostała białe szpilki):

Obraz 007

Mam już wszystkie trzy laleczki, które bardzo chciałam zebrać do kompletu: Superstar 1988, Dance Magic 1989 i Costume Ball 1990. O tej ostatniej był już wpis, a o pierwszej będzie niebawem, choć stoi na półce już bardzo długo. Na koniec jeszcze jedna fotka najnowszego nabytku…

Obraz 009

…i zbiorowe zdjęcia moich trzech księżniczek!!

Obraz 048 Obraz 046

Reklamy

13 Komentarzy (+add yours?)

  1. Marta
    Sty 25, 2018 @ 12:59:17

    Miała majteczki, kolie, kolczyki i pierścionek 😊 mam ja jeszcze , niestety jest w opłakanym stanie 😦

    Odpowiedz

  2. Valhalla
    Sty 08, 2013 @ 10:09:42

    A ja o dziwo wcale jej z dzieciństwa nie pamiętam… Za to bardzo dobrze wiem, jaka ta frajda kupić sobie lalkę, o której się marzyło pół zycia, toteż serdecznie gratuluję 🙂

    Odpowiedz

  3. mangusta
    Sty 07, 2013 @ 11:39:11

    Piękne są, absolutnie się rozpłynęłam. Mi się też poszczęściło w ramach autoprezentu gwiazdkowego, na Allegro nabyłam za 8zł Barbie Hawajską 😀

    Odpowiedz

  4. RudyKrólik
    Sty 07, 2013 @ 08:38:24

    Kiedyś też chciałam taką, a potem po przejrzeniu kolekcji okazało się, że mam… trzy! Niestety tylko jedna była w stanie niezbyt potarganym :))
    Twoja lalka wygląda cudnie. Co tam, że lekko potargana! Ubrana w swoją sukienkę odzyskała ten barbiowy błysk w oku!

    Odpowiedz

    • madmadzia
      Sty 07, 2013 @ 15:29:46

      Dzięki serdeczne, staram się, żeby każda stara Barbie skazana na wywalenie na śmietnik, w ostateczności na sprzedanie na allegro w stanie zużytym doszła do siebie 🙂 O ja Cię 😉 a Ty miałaś aż trzy Magic Dance? i co się z nimi stało?

      Odpowiedz

  5. Shi4
    Sty 06, 2013 @ 14:03:55

    Magic Dance był a moją pierwszą Barbie, wiec ma u mnie szczególne miejsce w kolekcji. I owszem pod sukienką powinna nosić różowe majtaski z tego samego materiału, który zakrywa górę piersi.
    Z odzyskaniem loków też miałam problem. Aż musiałam się zwrócić o pomoc do lalkowego kolegi 😉

    Odpowiedz

    • madmadzia
      Sty 06, 2013 @ 17:21:42

      Dzięki Jolu 🙂 w takim razie rozpoczynam poszukiwania majtasek dla mojej lalki. A Twoją już dużo wcześniej widziałam i tą odrestaurowaną przez Marsa fryzurę też. Super robota 😉 Ty miałaś szczęście bo zachowały się rękawki do sukni i baletki, których znalezienie graniczy z cudem 🙂

      Odpowiedz

  6. Stary_Zgred
    Sty 06, 2013 @ 12:19:54

    To laleczka, której obraz prześladował w dzieciństwie wielu z nas 🙂 Miała ją moja koleżanka szkolna. Do dziś pamiętam, z jakim nabożeństwem dotykałam lalki i jej sukni, gdy przyniosła ją pokazać po raz pierwszy. A teraz, po przeczytaniu Twojej notki, przeżyłam deja vu 🙂

    Odpowiedz

    • madmadzia
      Sty 06, 2013 @ 17:31:28

      Ja z kolei pamiętam ją z ulotki dołączonej do Ice Capades, którą miałam jako dziecko. Była tam w całej okazałości, ale na żywo nie widziałam jej nigdy (na szczęście żadna z moich koleżanek jej nie miała, więc nie wiedziałam co mnie omija ;))

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: